Zafascynowani sportem, odc. 1- Michał Roczek
Zafascynowani sportem, odc. 1 – Michał Roczek
Cześć Michał! Wielkie dzięki, że znalazłeś dla nas chwilę. Wiemy, że jesteś bardzo zapracowanym człowiekiem. Wiemy też jednak, że jesteś inspiracją dla wielu osób, które chętnie nauczyłyby się czegoś od Ciebie!
- To ja dziękuję za zainteresowanie moją osobą. To bardzo miłe.
Co skłoniło Cię do pracy w sporcie?
- Ze sportowcami chciałem już pracować w czasie studiów. Coś z tyłu głowy zawsze mi podpowiadało, żeby spróbować się w tej dziedzinie. Nie ukrywam, że czułbym się niekomfortowo i nieswojo w pediatrii czy kardiologii, choć naprawdę szanuję i podziwiam pracę osób, które się w tym specjalizują. Od zawsze miałem kontakt ze sportem. Sport daje duże możliwości rozwoju. Można powiedzieć, że pewne wydarzenia i zwroty w życiu oraz ludzie, których miałem przyjemność poznać sprawiły, że jestem tu, gdzie jestem i robię to, co robię. Muszę przyznać, że największy wpływ na to, jaką drogę obrałem miał Paweł Brandt, który jest wybitny w swoim fachu. To właśnie Paweł pokazał mi, jak wygląda praca w sporcie, czego wymaga i jaką może być przygodą. Oprócz tego zawsze sprawdzałem zdobytą wiedzę w praktyce, a miałem do tego idealną grupę, jaką jest opolska drużyna futbolu amerykańskiego Wolverines Opole.
Jakich metod używasz po ciężkich meczach, aby Twoi zawodnicy szybko wrócili do formy?
- Po ciężkich meczach najlepszą formą odnowy jest zdrowy sen w odpowiedniej ilości oraz w odpowiednich godzinach. Przed snem zawodnik musi odpowiednio wcześnie zjeść zbilansowany posiłek. Tym samym uzupełnić zapasy glikogenu i wspomóc regenerację tkanek miękkich. Nie wolno zapominać o odpowiednim nawodnieniu oraz o tym, aby nie używać telefonów 40 minut przed snem, by wyciszyć układ nerwowy. Na odnowę biologiczną, na którą składa się sauna, kąpiel w lodzie, masaż lodem, basen, masaż i inne zabiegi – zostawiam następny dzień. Dobór zabiegów zależy od różnych czynników, ale najważniejsze jest, aby starać się rozumieć, zauważać i słuchać indywidualne potrzeby podopiecznych, ponieważ każdy jest inny i wymaga odrębnego podejścia.
Jesteś w stanie polecić czytelnikom kilka produktów, bez których praca w sporcie jest niemożliwa?
- Najważniejsze w pracy są nasze ręce i otwarta głowa 🙂 A tak poważnie, to ciężko wybrać kilka produktów, ponieważ nigdy nie wiadomo, co nam się może przydać. Zawsze mam ze sobą całą torbę sprzętu, leków, maści na urazy i kontuzje, wcierek, tejpów, igieł i wielu innych rzeczy. Staram się być przygotowany na każdą, ale to każdą sytuację. Ale gdybym miał powiedzieć, co znajduję się najbliżej moich rąk w czasie pracy, to powiedziałbym, że są to piny do pinoterapii, igły do akupunktury oraz Stadiopasta. Myślę, że to podstawa podstaw, jakie muszę mieć przy sobie.
Wymienisz jakieś konkretne produkty? Jakich igieł używasz? Jakiej firmy i jakich grubości? Jakie tejpy są Twoimi ulubionymi?
- Jeśli chodzi o igły, to przyzwyczaiłem się do Cloud & Dragon – używam igieł wszystkich długości, ale mających średnicę 0,3 mm. Ostatnio jednak przerzuciłem się na igły SOMA. Do sztywnego tejpowania używam tejpów Jaybird oraz Dreamtape.
Jakie szkolenia dały Ci największą wiedzę do pracy w zawodowym sporcie?
- Każde szkolenie, przeczytana książka i artykuł, czy każdy spotkany na swojej drodze specjalista dokłada cenną cegiełkę, która definiuje moją wiedzę i umiejętności. Każdy kurs, nawet ten z którego treścią się nie zgadzam, to krok do przodu. Dużo znaczą dla mnie kursy u dr Składowskiego. Nie jest to zamknięty zbiór technik i pewna porcja teorii, której trzeba się trzymać. Jest to raczej filozofia pracy i myślenia, szukania rozwiązań, poszerzania wiedzy. Co więcej, kursanci Składowskiego to chyba najliczniejsza i najbardziej zjednoczona grupa terapeutów w Polsce, która zawsze sobie pomaga, a dodatkowo stanowi kopalnię wiedzy i kolejnych doświadczeń.
Praca na najwyższym stopniu piłki siatkowej pewnie jest wymagająca. Dużo musisz poświęcać, by być tam gdzie jesteś?
- Bardzo dużo.
Rozwiniesz? Czy chcesz to zachować dla siebie?
- By być tu, gdzie jestem najpierw trzeba było wykazać się w klubie. Praca z drużyną wygląda zupełnie inaczej niż w standardowym gabinecie fizjoterapii. Życie prywatne trzeba podporządkować treningom i rozgrywkom. Przez całą ligę nie ma się wolnego weekendu. Często pracuje się całymi dniami: nie tylko w gabinecie z zawodnikami, ale też pomagając w treningach. Zdarza się, że trenuje się w święta i dni wolne od pracy. Moja kobieta nie jest najszczęśliwsza, gdy widzi, ile czasu spędzam w pracy, ale to rozumie i jestem jej wdzięczny za wsparcie. Ale emocje, wspomnienia, poznane osoby i cenne doświadczenie zdobywane każdego dnia – są warte wielu wyrzeczeń!
Polska fizjoterapia cały czas pnie się do góry. Jak oceniasz nasze umiejętności na tle starszych kolegów?
- Myślę, że mamy wielu świetnych fachowców – zarówno tych starszych, jak i młodszych. Skłaniam się jednak ku stwierdzeniu, że to, co reprezentuje młode pokolenie fizjoterapeutów (jak ja), jest dopiero wierzchołkiem góry, w porównaniu do wiedzy i doświadczenia, jakie posiada np. dr Aleksander Bielecki. Takie osoby są wzorem, uczą pokory, cierpliwości i motywują do dalszego poszerzania wiedzy.
Rozumiem, że cały czas się doszkalasz. A czy są jakieś magazyny itp. dla fizjoterapeutów, które czytasz?
- “Praktyczna Fizjoterapia i Rehabilitacja”. Oprócz tego, czytam blogi znanych fizjoterapeutów – Sławka Mokrzyckiego czy Pawła Błachotnika. Oczywiście, najnowszą wiedzę z materiałów źródłowych szukam w pubmed. Na rynku ukazuje się coraz więcej specjalistycznych książek dla fizjoterapeutów, których treści potrafią zmienić punkt widzenia. Oprócz tego wchodzę na serwisy amerykańskich fizjoterapeutów, by wiedzieć jakie trendy w fizjoterapii panują za oceanem, gdzie fizjoterapia bardzo mocno się rozwija.
No i najważniejsze – rozciąganie przed czy po treningu?
- Rozciąganie oczywiście – przed i po treningu. Przed treningiem zawodnicy głównie rozciągają się dynamicznie. Po treningu powinno się stosować stretching statyczny, najlepiej wielostawowy, odnoszący się do przebiegu taśm mięśniowo-powięziowych. Świetną inspirację stanowi joga.
Dzięki Michał! To dla Nas zaszczyt, że chciałeś pogadać. Życzymy dalszych sukcesów!
- Dzięki również!
Publikowane w niniejszym portalu treści o charakterze medycznym mają cel wyłącznie informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Nie mogą w jakikolwiek sposób zastąpić wizyty u lekarza, lekarskiej porady, zaleceń lekarza, czy też postawionej przez lekarza diagnozy.
Wszystkie treści zamieszczone w Serwisie, w tym artykuły dotyczące tematyki medycznej, mają wyłącznie charakter informacyjny. Dokładamy starań, aby zawarte informacje były rzetelne, prawdziwe i kompletne, jednakże nie ponosimy odpowiedzialności za rezultaty działań podjętych w oparciu o nie, w szczególności informacje te w żadnym wypadku nie mogą zastąpić wizyty u lekarza.
Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"




