Fizjoterapeuta Paweł Pietrzyk

Zafascynowani fizjoterapią, odc. 19 – Paweł Pietrzyk

5444

Hej! Na wstępie powiedz nam coś o sobie, gdzie aktualnie przebywasz i czym się zajmujesz?

Hej wszystkim! Nazywam się Paweł, mieszkam w Radomiu, od 13 lat pracuję w zawodzie. Do niedawna byłem fizjoterapeutą I ligowego Radomiaka Radom. Na tą chwilę współpracuję z piłkarkami Sportowej Czwórki Radom, Zamłynie Radom oraz lekkoatletami RLTL ZTE Radom, a także wraz z żoną prowadzę gabinet SPA.

 

Kiedy zacząłeś interesować się fizjoterapią? Jak doszło do tego, że wykonujesz ten zawód?

Można powiedzieć, że fizjoterapia w moim życiu istniała zawsze. Grałem od najmłodszych lat w piłkę, a w moim klubie był Zdzisław Radulski, mój późniejszy mentor. Ale tak naprawdę prawdziwą adaptacją do zawodu była moja rehabilitacja po uszkodzeniu ACL.

 

Jak wyglądała Twoja edukacja w tym kierunku? Jakie ukończyłeś studia/kursy/szkolenia? I które najbardziej polecasz?

Ukończyłem studia magisterskie na UJK w Kielcach, skończyłem MTG, terapię punktów spustowych, suche igłowanie, Terapie Mulligana, Ackermanna, Kinesiology taping, Anatomię palpacyjną oraz wisceralna. Najbardziej mój światopogląd zmienił kurs z MTG. Kolejne kursy były tego konsekwencją (igły, klawiterapia, wisceralka, osteopatyczne podejście do dysfunkcji kręgosłupa).

 

Co chciałbyś jeszcze osiągnąć w swoim zawodzie? Masz jakieś konkretne cele?

Jestem człowiekiem o pseudonimie AWANS, dokonałem tego w roli fizjoterapeuty sportowego 6 razy. W tamtym roku w czerwcu świętowałem sukces z Radomiakiem Radom po 16 latach, a w tym roku chcę tego dokonać z piłkarkami Sportowej Czwórki i wywalczyć promocję do Ekstraligi oraz przygotować jednego z moich lekkoatletów po zabiegu operacyjnym do startu w tegorocznej Olimpiadzie 🙂

 

Widziałam, że zajmujesz się fizjoterapią sportową. Nad jakimi urazami najczęściej pracujesz?

Tak, specjalizuję się w fizjoterapii sportowej. W ostatnim czasie mam najwięcej pacjentów z tendinopatiami, czyli problemami ze ścięgnami mięśni.

 

Jakich metod używasz podczas pracy z pacjentami?

Bardzo dużo czasu poświęcam na diagnostykę problemu, często trwa dłużej niż sama terapia podczas wizyty. Później dużo pracuję manualnie z pacjentami wykorzystując Mulligana, MTG i trening funkcjonalny

 

Bez jakiego narzędzia/produkty nie wyobrażasz sobie swojej pracy?

Nie wyobrażam sobie swojej pracy bez takich produktów jak: katy, piny, igły do akupunktury, stepy, gumy, piłki Thera Band. 

 

Czy Twoi pacjenci stosują się do Twoich zaleceń czy je bagatelizują?

Pracuję głównie ze sportowcami, którzy jednak są przyzwyczajeni aby działać w jakimś rygorze treningowym, więc najczęściej się stosują. Jednak jeśli chodzi o normalnych pacjentów, to często słyszę na kolejnej wizycie takie zdania jak: “Muszę się Panu przyznać że nie ćwiczyłem, nie spałem tak jak Pan kazał”.

 

Kto jest Twoja inspiracją w świecie fizjoterapii?

Mam kilka takich osób. Mój mentor Zdzisław Radulski, fizjoterapeuci kadry piłkarskiej Paweł Bamber, Wojtek Herman, ale także Marcin Bator, Patryk Sobotka, Maciek Duczyński oraz Radek Składowski.

 

Co poradziłbyś komuś, kto dopiero zaczyna interesować się tym zawodem i chciałby w niedalekiej przyszłości podjąć pracę?

Powiedziałbym, że aby osiągnąć cel trzeba być wytrwałym i nie wolno się szybko poddawać. Na początku trzeba wiele pieniędzy włożyć w kursy, ale przemyślana droga prowadzi zawsze do mniejszych i większych sukcesów w fizjoterapii.

Jak bardzo podobał Ci się ten wpis?

Kliknij na gwiazdkę aby ocenić

Średnia ocena 4.4 / 5. Liczba głosów: 20

Brak głosów. Oceń jako pierwszy!

AcusMed Blog

To nasi specjaliści od wyboru odpowiednich produktów do rehabilitacji sportowej, akupunktury, kinesiotapingu i nie tylko. Rozwiewają wątpliwości oraz podsuwają cenne wskazówki i ciekawostki na temat fizjoterapii.

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Jeden komentarz do “Zafascynowani fizjoterapią, odc. 19 – Paweł Pietrzyk”

  1. Niekiedy problemy z kontuzjami sportowymi są bagatelizowane – nie tyle, co przez pacjentów, a przez lekarzy prowadzących. Przecież w wielu przypadkach liczy się czas! Niestety miałem taka sytuację w swojej rodzinie, a potem ciężko było powrócić do pełni zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *