Fizjoterapeuta Paweł Błachotnik

Zafascynowani sportem, odc. 19 – Paweł Błachotnik

4

4947

Cześć Paweł! 🙂 Na początek powiedz nam dwa zdania o sobie. Skąd jesteś i gdzie pracujesz?

Cześć! Zanim zaczniemy chciałbym podziękować za zaproszenie i możliwość pojawienia się na łamach ACUS MED. Wracając już do pytania, to jestem z Wrocławia, a pracuję w swojej prywatnej praktyce MEDIB FIZJOTERAPIA.

 

Od czego zaczęła się Twoja przygoda z fizjoterapią?

Myślę, że zaczęła się kilka razy, a każdy raz był bardzo ważny dla mojego rozwoju w tej dziedzinie. Pierwszy raz zaczęła się na oddziale ortopedii w 98′ roku, gdzie jako odwiedzający bliskiego nastolatek zobaczyłem czym jest niepełnosprawność oraz jaką rolę w życiu tych osób pełni kompetentny lekarz – ortopeda i fizjoterapeuta.

Drugi raz, kiedy poszedłem na studia. Trzeci raz i finalnie decydujący, gdy zacząłem czytać o tym, co mnie najbardziej interesuje w pracy z człowiekiem, poznając przy tym inspirujących ludzi.

 

Gdybyś nie był fizjoterapeutą to byłbyś…?

Myślę, że mógłbym zajmować się fotografią. Wydaje się to być bardzo bezstresową pracą, ale oczywiście rynek zweryfikowałby czy w ogóle do tego się nadaję.

 

Jakimi metodami posługujesz się w swojej pracy?

Nie wymieniając szkoleń, w których brałem udział,  opowiem Ci w telegraficznym skrócie jakie mam cele terapeutyczne i narzędzia do ich realizacji. Na „dzień dobry” pacjent musi być edukowany o wieloaspektowości powstawania bólu i wszystkich czynnikach, jakie mogły do niego doprowadzić. Chodzi o to, żeby pacjent zrobił sobie rachunek sumienia, w którym przeanalizujemy jego aktywność fizyczną wraz z urazami układu ruchu, odżywianie z chorobami wewnętrznymi, regenerację i higienę życia emocjonalnego. Do badania wykorzystuję wiedzę z ortopedii i neurologii, a badam pacjenta pod kątem testów mięśniowych, zakresów ruchów, elementarnych wzorców poruszania się oraz konsystencji tkanki mięśniowo-powięziowej wraz z fizykalnym badaniem jamy brzusznej. Wykorzystuję wiele protokołów badania. Po wykryciu zaburzeń czynnościowych i/lub strukturalnych przechodzę do leczenia, mając do dyspozycji narzędzia takie jak: mobilizacje stawów i tkanek miękkich oraz ćwiczenia, które mają stanowić o trwałości zastosowanych technik. Ekstremalnie ważna jest dla mnie kondycja układu trawiennego mojego pacjenta, gdyż zaburzenia na tym poziomie mogą wpływać na sposób odżywienia mięśni i stawów, jak i funkcję układu nerwowego. Tutaj często w grę wchodzi pomoc dietetyka klinicznego, z którym współpracuję. Szerokie spectrum zaburzeń stanowi psychosomatyka, którą najtrudniej naukowo zbadać i wytłumaczyć, jednakże mam w swoim teamie Darię i Wojtka, którzy mają świetne podejście do tego typu leczenia. Końcowym produktem współpracy pacjenta ze mną jest człowiek, który jest świadom błędów jakie popełnił, doprowadzając się do czasowego ,,zagubienia” zdrowia. W te błędy wliczają się między innymi błędy żywieniowe oraz uboga aktywność fizyczna. Moim głównym celem jest zatem wygonić wyedukowanego i uświadomionego pacjenta na trening 🙂 Tylko tak potrafię odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie przepadam za jednoznacznym słowem „metoda”. Uważam, że „metoda” oznacza schemat, schemat to protokół, a protokół to ograniczone myślenie. Gdyby nauka znała wszystkie fakty, wtedy podążanie za schematem mogłoby mieć sens. Dopóki nie odpowie się na wszystkie pytania i mechanizmy nie zamknę się w jednym koncepcie (o ile dożyję :)). Znam różne spojrzenia, lecz jest to niczym bez nauk podstawowych, obcowania z praktykami i aktualizowania źródeł wiedzy naukowej. Uważam, że mam wielkie szczęście móc pracować w Teamie wykładowców Medycyny Manualnej Radosława Składowskiego, gdyż jest to bardzo dynamiczny koncept i konfrontuje wiele rodzajów wiedzy. Zarówno grzebiemy w papierach naukowych jak i zgłębiamy wschodnie sposoby leczenia. Pozdrawiam całą ekipę przy okazji! (jeśli dotrwaliście do końca tego długiego wywodu).

 

Pracując w swojej prywatnej praktyce zapewne przyjmujesz mnóstwo pacjentów z różnymi dolegliwościami. Zdradź mi proszę z jakimi się najczęściej spotykasz 🙂 

Myślę, że są to głównie pacjenci ortopedyczni ze schorzeniami lub urazami układu ruchu. Natomiast mój team, który tworzą jeszcze dwie osoby, również świetnie radzi sobie z dolegliwościami podyktowanymi stresującym trybem życia. Przyjmuję dużo pacjentów bólowych, jak i tych, którzy chcą wspomóc swój trening i zoptymalizować wyniki. Mam dużo do czynienia z takimi dyscyplinami jak: trójbój siłowy, kulturystyka, cross fit, bieganie, sporty walki i piłka nożna.

 

Z jakim najcięższym przypadkiem przyszło Ci się zmierzyć?

Jeśli trudność przypadku określimy przez ilość przewlekłych (obecnych i przebytych) chorób współtowarzyszących oraz urazy ciała, to przychodzą mi do głowy dwie osoby. Miałem wtedy naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Przebyty nowotwór wraz z kilkoma zabiegami chirurgicznymi jamy brzusznej i stawów, plus liczne złamania po wypadku komunikacyjnym w jednej osobie to naprawdę dużo. Kolejny przypadek to dwa przeszczepy nerek plus inne zabiegi chirurgiczne i bóle mięśniowo-stawowe jako wtórny problem. Przypadek również wymagający głębokiej analizy.

 

Jakie produkty polecasz pacjentom do codziennej profilaktyki?

Jeśli mowa o profilaktyce zdrowia i zawężając to do zewnętrznego wpływu na ciało różnego rodzaju gadżetami, to gorąco polecam między innymi maty akupunkturowe i wałki Lyapko. Często polecam też pracownikom biurowym płaski roller do automobilizacji kręgosłupa.

 

Wiemy, że posiadasz mnóstwo kursów na swoim koncie. Który z nich szczególnie zapadł Ci w pamięci? 

Zdecydowanie największy wpływ na moje kolejne kroki i postrzeganie dalszej drogi rozwoju miało poznanie Lek. Radosława Składowskiego i jego konceptu Medycyny Manualnej. Dzięki niemu nauczyłem się czego poszukiwać w ,,modelu leczenia”, z którego zrobię największy użytek w swoich rękach. Obecnie dodatkowo poznaję bardzo ciekawą metodę P-DTR związaną z odruchami i różnego rodzaju zależnościami neurologicznymi.

 

Na jakie dolegliwości polecasz metodę kinesiotapingu? Jakie są Twoje ulubione tejpy?

Metodę kinesiotapingu stosuję głównie przy obrzękach oraz ostrych i podostrych stanach pourazowych. Moja ulubiona marka taśm to ta, która w danym momencie jest z zakładce ,,Promocje” w Waszym sklepie – hehe to tak półżartem :). Jednakże zazwyczaj mam nadzieję trafić na kinesio lub Mueller.

 

Na sam koniec pytanie rozluźniające 🙂 Czym zajmujesz się w czasie wolnym? Jakie masz hobby? 

Obecnie najbardziej lubię wycieczki w góry i granie na gitarze. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną w związku z tym, że liznąłem trochę treningu siłowego, piłki nożnej, roweru i sportów walki, to w moim treningowym hobby znajdują się elementy każdej z dyscyplin. Myślę, że należę do grona szczęśliwców, bo mogę powiedzieć, że moja praca jest również moim hobby. Dzięki temu niekiedy wyjazd na szkolenie potrafię traktować jak weekend pełen atrakcji 🙂

Jak bardzo podobał Ci się ten wpis?

Kliknij na gwiazdkę aby ocenić

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 7

Brak głosów. Oceń jako pierwszy!

AcusMed Blog

To nasi specjaliści od wyboru odpowiednich produktów do rehabilitacji sportowej, akupunktury, kinesiotapingu i nie tylko. Rozwiewają wątpliwości oraz podsuwają cenne wskazówki i ciekawostki na temat fizjoterapii.

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *