Wywiad na bloga Acusmed z Mateuszem Mrukiem

Zafascynowani fizjoterapią, odc. 23 – Mateusz Mruk

1990

Cześć, na początek powiedz nam kilka zdań o sobie 😉

Cześć, dzięki za zaproszenie! Nazywam się Mateusz Mruk, jestem fizjoterapeutą koszykarek Ślęzy Wrocław i kręcę się tu 5 sezon. Pochodzę z Zielonej Góry, a studia skończyłem na Wrocławskim AWFie.

 

Skąd pomysł aby zająć się fizjoterapią? 

Od zawsze uprawiałem jakiś sport. Klasycznie zacząłem od piłki nożnej, ale w pewnym momencie brat zaszczepił we mnie miłość do koszykówki. Myślę, że wtedy wykiełkował pomysł żeby zostać kiedyś fizjoterapeutą. Jako zawodnik często coś mi się przytrafiało i musiałem korzystać z usług różnych specjalistów z tej dziedziny. Zawsze powtarzałem na studiach, że jeśli chodzi o kontuzje to mam większe doświadczenie niż niejeden fizjoterapeuta.

 

Czy masz jakiś szczególny cel związany z Twoim zawodem, który chciałbyś osiągnąć w najbliższym czasie?

Przez długi czas takim celem było reprezentowanie naszego kraju, kiedyś jako zawodnik, później jako fizjoterapeuta. W tym roku dostałem powołanie do kadry Polski kobiet do lat 18, więc po powrocie wyznaczę sobie kolejne cele 🙂

 

Gratulacje! Powiedz nam, co w swoim zawodzie uważasz za największe wyzwanie? 

Na pewno wyzwaniem jest podejście do każdego pacjenta indywidualnie i jak najbardziej holistycznie.

 

Czy praca w sporcie wiąże się z dużym poświęceniem? Ciągłe zgrupowania, wyjazdy…

Jest to trochę inny rodzaj pracy, na pewno jest wiele wyrzeczeń, weekendy są najczęściej zapracowane, za to jestem jedną z nielicznych osób, która lubi poniedziałki :- ) Taki największy problem zawodowy to na pewno brak czasu na kursy. W zasadzie mam czas tylko od maja do lipca, a jak dochodzi np. kadra to trzeba być bardzo dobrze zorganizowanym, aby wpleść gdzieś czas na szkolenia. Jednak praca w sporcie i to tym, który kochasz daje tyle satysfakcji, że te „poświęcenia” stają się nieistotne.

 

Jak już jesteśmy przy szkoleniach, podzielisz się z nami które polecasz przyszłym fizjoterapeutom?

Pierwszym poważnym kursem było Anatomy Trains, które otworzyło mi oczy na postrzeganie ludzkiego ciała jako całość. Zawsze lubiłem techniki, które były konkretne i nie wszyscy odważyliby się je robić dlatego dość szybko zrobiłem kurs HVLA i suchego igłowania. Poza tym bardzo przydatnymi w mojej pracy kursami były pinopresura czy manipulacje nerwowo-mięśniowe u Kuby Stępnika. Niestety nigdy nie miałem wolnego czasu żeby trafić na Medycynę manualną dr. Radosława Składowskiego, ale miałem przyjemność uczestniczyć w dwóch edycjach Petardy i tam poznałem wiele technik z jego koncepcji. Przyszłym fizjo mogę z czystym sercem polecić wszystkie kursy fizjopassion i medycyny manualnej Radka Składowskiego, bo moim zdaniem nie liczy się konkretna technika tylko prowadzący szkolenie, który zaszczepi w Tobie chęć rozwoju i zainspiruje do dalszej pracy, a w tych miejscach to pewniak.

 

Jakimi metodami posługujesz się w swojej pracy?

Prawdziwa zabawa zaczęła się kiedy jeszcze na studiach mój ówczesny szef Grzesiek pokazał mi różne techniki manualne. Tak więc bez wielu kursów już mogłem zaczynać przygodę i pracować między innymi metodami MTG czy technikami energizacji mięśni. Okazały się na tyle skuteczne, że mimo zbierania doświadczenia i zdobywania wyższych kwalifikacji, dalej ich używam. Najczęściej mieszam techniki Radka Składowskiego, HVLA, suchego igłowania, manipulacji nerwowo-mięśniowej czy wyżej wspomniane MTG i TEM.

 

Bez jakich produktów nie wyobrażasz sobie swojej pracy? Jakim sprzętem Twoja torba fizjoterapeutyczna wyróżnia się spośród innych?

Mimo, że głównym narzędziem w mojej pracy są dłonie to nie wyobrażam sobie pracy bez pinów, katów czy najlepszych na rynku igieł SOMA. W klubie nie wyobrażam sobie pracy bez tejpów Mueller, gąbek Jaybird i kinesio głównie firmy RECO. Zawartość torby raczej oryginalna nie jest, muszę być po prostu przygotowany na KAŻDĄ okoliczność.

 

Zdradź nam jeszcze, która z książek dla fizjo jest Twoją ulubioną?

Moja odpowiedź może się nie spodobać zwłaszcza osobie odpowiadającej za sprzedaż książek w sklepie Acus-med 😛 Poza oczywiście podstawą fizjoterapii czyli anatomią – szczerze mówiąc mało korzystam z książek, może dlatego że na studiach za dużo z nich nie wyciągnąłem. Często za to wracam do skryptów z kursów, korzystam z livestreamów i bloga Fizjopassion czy wielu filmów na YT.

 

I ostatnie pytanie.. Jak oceniasz poziom polskich fizjoterapeutów? Czy fizjoterapeuci zagranicznych kadr pracują podobnymi metodami?

Nie miałem przyjemności poznać bliżej żadnego fizjo z zagranicy. Jedynie zauważyłem, że gdy kontaktowałem się w sprawie zawodniczki z fizjoterapeutami innych kadr to duży nacisk kładli na fizykoterapię i trzymanie się protokołów postępowania. Jestem przeciwnikiem patrzenia ślepo we wspomniane protokoły, bo każdy przypadek jest inny i myślę że to podejście, a raczej odejście od standardów i chęć pomocy każdemu w jak najlepszy i najszybszy sposób nawet jeśli jest kontrowersyjny, wyróżnia nas na „rynku fizjoterapeutów”.

Dziękujemy pięknie za wywiad 🙂

Jak bardzo podobał Ci się ten wpis?

Kliknij na gwiazdkę aby ocenić

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 15

Brak głosów. Oceń jako pierwszy!

AcusMed Blog

To nasi specjaliści od wyboru odpowiednich produktów do rehabilitacji sportowej, akupunktury, kinesiotapingu i nie tylko. Rozwiewają wątpliwości oraz podsuwają cenne wskazówki i ciekawostki na temat fizjoterapii.

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Jeden komentarz do “Zafascynowani fizjoterapią, odc. 23 – Mateusz Mruk”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *