Autor - Olga Rymarska

Recenzja książki

Recenzja książki “Dysfunkcje odcinka lędźwiowo-krzyżowego” Stuarta McGilla


Dla fizjoterapeutówDla sportowcówPoradnikiWyposażenie gabinetu

Pracując z pacjentami lub podopiecznymi, dowiedziałeś się o różnych teoriach. Być może przekazywałeś je dalej. Czy są Ci znajome takie zdania jak “Ugnij kolana podczas podnoszenia ciężarów” albo “Rozluźnij mięśnie kulszowo-goleniowe, by zmniejszyć ból pleców”? Po lekturze książki, której recenzję dziś przeczytasz, prawdopodobnie zastanowisz się kilka razy nad słusznością stosowania ich jako rady, pasujących do każdego przypadku. Poznaj sekrety terapii dysfunkcji odcinka lędźwiowo-krzyżowego w oparciu o liczne dowody naukowe! Przekonaj się też, jak autor przekonująco obala wszystkie dotychczasowe mity w leczeniu dolegliwości kręgosłupa. Zapraszam do recenzji!

 

 

“Dysfunkcje odcinka lędźwiowo-krzyżowego” – z czym się zetkniesz, gdy otworzysz książkę?

Książka dla fizjoterapeutów i nie tylko – pt. “Dysfunkcje odcinka lędźwiowo-krzyżowego”, która być może w przyszłości zagości na Twojej półce, doczekała się już swojego nowego 3. wydania. Ze względu na wiele nowych publikacji naukowych, autor Stuart McGill uaktualnił ją o najnowsze dowody naukowe. Jako guru wiedzy o biomechanice kręgosłupa, profilaktyce jego dolegliwości, a także metod terapeutycznych napisał prawie 500-stronicową książkę. Znajdziesz w niej m.in.:

  • mechanikę powstania urazów,
  • najczęstsze mity terapeutyczne, które były i są notorycznie powielane,
  • praktyczne zastosowania terapeutyczne, pomagające zrozumieć Ci istotę i terapię różnych dysfunkcji,
  • około 50 ćwiczeń i testów wraz z dokładnym opisem, należących do kompleksowej rehabilitacji odcinka lędźwiowo-krzyżowego.

 

“Podstawy naukowe”, “Zapobieganie urazom” i “Rehabilitacja odcinka lędźwiowo-krzyżowego – jako 3 związane ze sobą części książki

Aby łatwiej było Ci poruszać się po tak wielu stronach, treść została podzielona na 3 rozbudowane części. Poniżej przeczytasz opis każdej z nich:

I CZĘŚĆ. Znajdziesz w niej takie zagadnienia jak braki w obecnej praktyce diagnostycznej i poznasz mechanizm uszkodzenia tkanek odcinka lędźwiowego. Dowiesz się o autorskim modelu kręgosłupa Stuarta McGilla, który dotyczy “przewidzenia wartości obciążeń odcinka lędźwiowego u każdego badanego”. Nauczysz się dostrzegać, jakie czynniki (oprócz psychospołecznych) mogą mieć wpływ na dysfunkcje w dolnej części kręgosłupa. Przypomnisz sobie lub poznasz od innej strony anatomię strukturalną i funkcjonalną. Do lektury dalszych części przydadzą Ci się zawarte tu ważne informacje o prawidłowej i zaburzonej mechanice odcinka lędźwiowego oraz istocie stabilizacji kręgosłupa.

II CZĘŚĆ. Została poświęcona prewencji wystąpienia dysfunkcji odcinka lędźwiowego. Poznasz 3 różne protokoły oceny ryzyka – psychofizyczny Snook, obciążeniowy NIOSH i biologiczny Marras’a i McGill’a. Następnie przeczytasz o metodach zapobiegania dolegliwości wraz z konkretnymi przykładami teoretycznymi i graficznymi jak inaczej wykonywać dane czynności (codzienne i zawodowe), by zmniejszyć obciążenie pleców.

III CZĘŚĆ. Zwieńczeniem poprzednich części jest 3. część książki. Dowiesz się z niej, jak stworzyć idealny i składający się z 5 poziomów plan rehabilitacyjny i plan treningowy dla swoich pacjentów. Przejdziesz przez wszystkie etapy diagnostyczne, począwszy od wejścia pacjenta przez drzwi gabinetu. Następnie nauczysz się rozpoznawać bezpieczne i skuteczne ćwiczenia. Takie, które zapewnią Twojemu pacjentowi zdrowie, a Tobie satysfakcję terapeutyczną.

 

Błędy w diagnostyce i terapii, na które wskazuje Stuart McGill

Stuart McGill na każdym kroku pragnie otworzyć przed nami świat świadomej diagnostyki i terapii. Dlatego też dzięki przytaczanym badaniom udowadnia praktyczną słuszność tego, o czym pisze. Co istotne –  spis tych badań możesz znaleźć na końcu książki, by później samodzielnie móc przeczytać ich treść w oryginale. Autor odsłania błędy w diagnostyce i terapii, popełniane przez terapeutów. Jednym z nich jest skupianie się głównie na zaburzeniu ruchomości w kręgosłupie, której poprawa staje się najważniejszym celem terapii. Ponadto zdarza się, że fokusowanie się na tak często zlecanych wynikach badań obrazowych często wpływa na nieprawidłowy przebieg terapii.

Stuart McGill przestrzega również przed uznawaniem wielu metod terapeutycznych jako uniwersalne i słuszne dla każdego przypadku pacjenta. Dzięki tej książce poznasz mechanikę powstawania dysfunkcji i ich różnych zależności, które są rozłożone na czynniki pierwsze. Nauczysz się szczegółowo patrzeć na problemy swojego podopiecznego, by zaplanować dla niego skuteczną, a nie uniwersalną terapię.

 

Dysfunkcje odcinka lędźwiowo - krzyżowego - książka

 

Jak tworzyć lepsze programy rehabilitacyjne w dysfunkcjach lędźwiowych?

Jak już pewnie wiesz, jedna z części “Dysfunkcji odcinka lędźwiowo-krzyżowego” została poświęcona tworzeniu programów rehabilitacyjnych. Lektura tej książki od A do Z jest bardzo ważna, byś mógł dokładnie zrozumieć dysfunkcję kręgosłupa, z którą mierzy się Twój pacjent. Programy rehabilitacyjne należy opierać na ćwiczeniach, które przywracają prawidłową funkcjonalność, poprawiają wzorzec ruchu i rozwijają konkretne zdolności motoryczne. Bo to właśnie nieprawidłowy ruch wpływa na powstanie tych dysfunkcji.

Stuart McGill proponuje 5-poziomowy program, pozwalający określić nieprawidłowe wzorce ruchu i zakończyć ten proces bezbolesną aktywnością i życiem codziennym. Mimo wszystko nadal przestrzega przed wykorzystaniem go jako uniwersalnego, dlatego tuż pod nim znajdziesz wskazówki, które pomogą Ci podejmować decyzje rehabilitacyjne, stosownie do przypadku Twojego pacjenta.

 

Po technicznej stronie książki – język, czcionka, estetyka, czytelność

Książką, o której właśnie czytasz, nie jest wielobarwnie wydanym arkuszem, który zachwyca wariacją kolorów i barwnymi zdjęciami. Okazuje się jednak, że wysycenie jej tak potężną wiedzą nie potrzebuje dodatkowych ozdobników, a utrzymanie czarno-bieli jest atutem, bo nie rozprasza nas w trakcie lektury. Z jednej strony spotkasz się z dość naukowym językiem, bo de facto książka opiera się w dużej mierze na przytaczaniu badań naukowych, lecz z drugiej ujrzysz przed oczami słowa Stuarta McGilla wypowiadane wprost do Ciebie jak do dobrego znajomego.

Przejrzysty układ sprawia, że nie masz prawa pogubić się wśród wszystkich informacji. Wykresy, tabele, ryciny – jasno wytłumaczą Ci anatomię, mechanizmy, zależności i procesy związane z dysfunkcjami w odcinku lędźwiowo-krzyżowym. Z kolei zdjęcia pokażą Ci, jak powinny być wykonywane różne czynności (np. otwieranie drzwi), ćwiczenia i testy diagnostyczne.

 

Podsumowanie recenzji książki dla fizjoterapeutów

Stuart McGill stworzył “książkowego potwora” w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jeśli chcesz naprawdę coś wynieść z tej lektury, przygotuj otwarty umysł, notatnik i zarezerwuj kilkanaście lub kilkadziesiąt sowicie naukowych wieczorów. “Dysfunkcje odcinka lędźwiowo-krzyżowego” zaprowadzą Cię za rękę po wszystkich meandrach tego, co może wydarzyć się w dolnej części pleców. Już nic nie będzie tajemnicą, już nic nie będzie dla Ciebie problemem w gabinecie. Sobie podziękujesz za tę książkę, a pacjenci Tobie za to, że wreszcie ktoś im pomógł. 

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Rola poszczególnych struktur układu nerwowego, a zespół bólowy dolnego odcinka kręgosłupa

Rola poszczególnych struktur układu nerwowego, a zespół bólowy dolnego odcinka kręgosłupa

Stadiopasta – magiczna zielona glinka!

Stadiopasta – magiczna zielona glinka!

Zawał serca – przebieg i rehabilitacja kardiologiczna

Zawał serca – przebieg i rehabilitacja kardiologiczna

Recenzja książki ,,Dynamiczne plastrowanie – podręcznik Kinesiology Taping”

Recenzja książki ,,Dynamiczne plastrowanie – podręcznik Kinesiology Taping”

Trener i podopieczna

Trening medyczny, czyli kinezyterapia i trening personalny w jednym?


Dla pacjentówDla sportowcówNajczęstsze pytaniaZ praktyki gabinetu

Do pewnego czasu, zawód fizjoterapeuty i trenera personalnego traktowano jako dwa, zupełnie odrębne światy, których przedstawiciele zajmowali się swoją działką. Niekiedy oczywiście zazębiały się, jednak dopiero od kilku lat możemy przyglądać się ich połączeniu w postaci – trenera medycznego. Jedni postrzegają trening medyczny jako kompletną rewolucję w świecie zdrowia, a drudzy – jako jego naturalną gałąź, do której powstania dojść po prostu musiało. Trening medyczny łączy elementy standardowego treningu ruchowego, jednak wzbogacono go o kompletną wiedzę o aparacie ruchu, schorzeniach i urazach. Dowiedz się, na czym dokładnie polega i czy warto z niego skorzystać!

 

 

Trening medyczny – co to jest?

Trening medyczny nie równa się treningowi personalnemu, to trzeba wyjaśnić od razu. O ile oczywiście ten drugi niesie ze sobą wiele korzyści wizualno-zdrowotnych, to pierwszy bazuje głównie na względach medycznych. W jaki sposób może pomóc?

  • poprawia technikę wykonywania ćwiczeń u sportowców,
  • zapobiega urazom i kontuzjom, poprzez wzmocnienie odpowiednich grup mięśniowych i przywrócenie równowagi w napięciu mięśniowym,
  • uczy prawidłowych wzorców ruchowych i motorycznych,
  • pozwala kobietom w okresie okołoporodowym być aktywnymi w bezpieczny sposób,
  • funkcjonalnie koryguje wady postawy i wiele, wiele innych.

Ten rodzaj treningu należy do grupy specjalistycznych, a więc często odbywa się przy współpracy z fizjoterapeutą i lekarzem. Prowadzi go osoba, która ma kompletną wiedzę o anatomii, fizjologii, biomechanice oraz dysfunkcjach i chorobach ciała. Oprócz tego zna mechanikę urazów i kontuzji, metody leczenia, zasady rehabilitacji oraz łączy wiedzę sportową z fizjoterapeutyczną.

 

A zanim dojdzie do treningu medycznego…

Trening medyczny poprzedza dokładna diagnostyka, czyli: wywiad z podopiecznym, testy funkcjonalne pod kątem ograniczeń i możliwości aparatu ruchu oraz analiza badań (np. obrazowych). Dopiero później terapeuta ruchowy na bazie zebranych informacji i swojej wiedzy planuje indywidualny trening dla swojego podopiecznego. Indywidualny, czyli dostosowany pod względem obciążeń, możliwości ruchowych i wydolnościowych pacjenta, a także bezpiecznych i skutecznych w konkretnym problemie.

W wielu miejscach przed rozpoczęciem treningu medycznego pacjent może skorzystać z terapii manualnej, a nawet fizykoterapii (jeśli terapeuta ruchowy jest fizjoterapeutą). Ma to na celu przygotować ciało do ćwiczeń, a także połączyć wszystkie możliwe sposoby, by jak najlepiej pomóc podopiecznemu powrócić do sprawności i poprawić funkcje aparatu ruchu.

 

Zostań trenerem lub sam skorzystaj z treningu!

Terapeuta ruchowy nie musi być fizjoterapeutą, choć w praktyce jego wiedza obejmuje w dużej mierze wiedzę, którą zdobywa się na 5-letnich studiach fizjoterapii. Ale jeśli nim jest – możemy mówić o połączeniu idealnym. Bardzo często to trenerzy personalni rozszerzają swoje kompetencje, odbywając kurs na terapeutę ruchowego i w niczym im to nie ujmuje. Robią to również osoby, które po prostu interesują się sportem i chciałaby iść w kierunku pomocy ruchowej. Szkolenia kwalifikujące do pracy w tym zawodzie są bowiem rozbudowane, wielotygodniowe i skrupulatnie przeprowadzane. Kończą się również egzaminem teoretycznym i praktycznym. Nie ma więc mowy, by uprawnienia otrzymał ktoś, kto nie zna się na treningu medycznym.

Jeśli jesteś zainteresowany pracą jako trener medyczny, to w większości większych miast takich jak Poznań, Katowice czy Warszawa natkniesz się na kursy, które Cię do tego przygotują. Nastaw się na naprawdę dużą ilość informacji, ale satysfakcja z pomocy podopiecznym wynagrodzi Ci tę ciężką pracę szarych komórek! A może chcesz skorzystać z treningu medycznego, bo czujesz, że z Twoim ciałem dzieje się coś niedobrego lub po prostu chciałbyś coś poprawić? Być może w Twoim mieście jest trener medyczny, który już na Ciebie czeka. Wystarczy wpisać hasło w wyszukiwarkę, a resztę zostaw jemu!

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Roller do masażu – jak używać?

Roller do masażu – jak używać?

Masaż Shiatsu bez wychodzenia z domu: Twoje rozwiązanie na napięcia karku i szyi

Masaż Shiatsu bez wychodzenia z domu: Twoje rozwiązanie na napięcia karku i szyi

Co boli w krzyżu? Czyli o dysfunkcjach stawu krzyżowo-biodrowego

Co boli w krzyżu? Czyli o dysfunkcjach stawu krzyżowo-biodrowego

Jakie bańki bezogniowe kupić: Praktyczny poradnik dla początkujących

Jakie bańki bezogniowe kupić: Praktyczny poradnik dla początkujących

kostka do jogi Line Sport ćwiczenia

Ćwiczenia na wdowi garb, które możesz wykonać w domu


Dla pacjentówNajczęstsze pytaniaPoradnikiZ praktyki gabinetu

,,Wdowi garb” to niezbyt wdzięczne, lecz już utarte określenie wyniosłości szyjno-piersiowej. Choć nie brzmi zachwycająco, to nie można odebrać mu trafności przekazu. Wdowi garb występował bowiem u kobiet, które silnie przeżywały żałobę. Ich zamknięta postawa ciała i pochylone barki prowadziły do tworzenia się wybrzuszenia na karku. Dziś ,,wdowi garb” funkcjonuje jako kolokwialny termin medyczno-fizjoterapeutyczny i wskazuje na zaburzenia strukturalne w obrębie odcinka szyjnego kręgosłupa u różnych osób. Zauważasz go u siebie? Dowiedz się, jakie ćwiczenia wykonywać, by go zmniejszyć lub całkowicie zlikwidować!


Na czym polegają ćwiczenia na wdowi garb i jaki jest ich cel?

W przypadku wdowiego garbu ćwiczenia polegają na:

  • zwiększeniu ruchomości w obrębie szyi i odcinka piersiowego,
  • poprawie siły osłabionych mięśni, a także wyrównaniu dysbalansu mięśniowego,
  • zmobilizowaniu klatki piersiowej wraz z rozciąganiem mięśni piersiowych ze względu na zamkniętą postawę ciała,
  • poprawie pracy przepony,
  • zwiększeniu siły mięśniowej obręczy barkowej i kończyn górnych.

 

Dobór ćwiczeń zależy oczywiście od przyczyn powstania wybrzuszenia tkanki tłuszczowej na przejściu szyjno-piersiowym, a także od indywidualnych problemów strukturalnych i funkcjonalnych pacjenta.


6 ćwiczeń na wdowi garb

  1. Stań prosto i unieś proste ręce do góry, a następnie odchyl je do tyłu. Utrzymaj tę pozycję przez 15 sekund.
  2. Nadal stojąc, obniż barki, ręce zegnij w stawach łokciowych i odwiedź do kąta 90 stopni. Ręce trzymaj na wysokości klatki piersiowej. Robiąc wdech nosem, powoli kieruj łokcie do tyłu, doprowadzając do ściągnięcia łopatek. Wypchnij klatkę piersiową do przodu. Robiąc wydech, rozluźnij się. Uwaga – do tego ćwiczenia możesz wykorzystać gumy do ćwiczeń Mini Band.
  3. W pozycji stojącej, skieruj się do lustra. Kontrolując swoją postawę, cofnij brodę tak, aby znalazła się blisko szyi. Pamiętaj, aby nie pochylać głowy do przodu – ruch jest do tyłu. Utrzymaj napięcie przez 20 sekund.
  4. Przejdź do klęku podpartego. Utrzymaj głowę w linii kręgosłupa. Następnie poprowadź prawą rękę do boku i do góry oraz odchyl jedną stroną tułowia. Wzrok podąża za ruchem. Powoli wróć do pozycji wyjściowej i wykonaj ćwiczenie na drugą stronę.
  5. W pozycji klęku podpartego, wykonaj koci grzbiet. Skoncentruj się na ruchu głowy do tyłu.
  6. Podejdź do ściany. Prawą rękę wyciągnij jak najwyżej do góry i oprzyj ją. Głowę skręć w prawą stronę i odchyl do tyłu. Utrzymaj tę pozycję przez 5 sekund i zmień stronę.

Jak długo i często wykonywać ćwiczenia na wdowi garb?

Ćwiczenia na wdowi garb można, a nawet warto wykonywać codziennie.  Najlepsze efekty uzyskasz przez regularność i sumienność, które są szczególnie ważne wówczas, gdy zgrubienie na karku jest duże. Każde ćwiczenie wykonuj powoli i kontroluj ułożenie swojego ciała. Przed samodzielnym przystąpieniem do ćwiczeń, polecam Ci skonsultować się z fizjoterapeutą lub trenerem, który powie Ci, czy wykonujesz je poprawnie.

 

gumy materiałowe do ćwiczeń Flex Band Line Sport koloryKliknij w zdjęcie i zobacz wszystkie akcesoria do ćwiczeń

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Pistolet do masażu – jaki wybrać? Ranking najlepszych masażerów wibracyjnych

Pistolet do masażu – jaki wybrać? Ranking najlepszych masażerów wibracyjnych

Akupunktura: Jak działa, na co pomaga i co warto wiedzieć?

Akupunktura: Jak działa, na co pomaga i co warto wiedzieć?

Jaka mata do ćwiczeń będzie najlepszym wyborem do Twoich treningów?

Jaka mata do ćwiczeń będzie najlepszym wyborem do Twoich treningów?

Elektryczny masażer do nóg – zalety regularnego stosowania

Elektryczny masażer do nóg – zalety regularnego stosowania

Mechanika zdrowych pleców

Recenzja książki ,,Mechanika zdrowych pleców”


Recenzje książekZ praktyki gabinetu

Podczas gdy szukamy rozwiązania na uwolnienie się od bólu pleców w aptece, nie zauważamy, że w zasięgu ręki mamy o wiele tańszą receptę – ruch. Nic dziwnego, skoro przez lata oglądania reklam cudotwórczych produktów, które działają wyłącznie na objawy, oczekujemy efektów bez jakiegokolwiek wysiłku. Czas na zmiany! Jeśli jeszcze nie znasz Stuarta McGilla i jego “Mechaniki zdrowych pleców”, a doskwiera Ci ból kręgosłupa – jesteś w dobrym miejscu!

 

 

Stuart McGill i jego tajemnica zdrowego kręgosłupa

Sylwetkę Stuarta McGilla zdecydowanie warto przybliżyć. Treści książek jego autorstwa zdecydowanie nie należą do wielu chwytliwych publikacji, często czytanych w Internecie. Chwytliwych, czyli oferujących wiele, jednak zawierających podobne informacje do tych, które można znaleźć na co drugiej stronie internetowej. Stuart McGill jest profesorem biomechaniki kręgosłupa na Uniwersytecie w Waterloo, a także zarządza laboratorium zajmującym się badaniami funkcji odcinka lędźwiowego kręgosłupa. W monitorowaniu powstawania bólu oraz tego, jak działa, wykorzystywał technologię motion capture, która trójwymiarowo obrazuje ruch ciała i wychwytuje nieprawidłowości. Jego książki opierają się więc na wieloletnich badaniach i doświadczeniu klinicznym, pomagając czytelnikom wrócić do bezbolesnego życia.

Jak brzmi tajemnica zdrowego kręgosłupa wg Stuarta McGilla? Zaangażowanie, bo od samego czytania książek o kręgosłupie jeszcze nikt nie zdołał pozbyć się bólu pleców. Brzmi poważnie? Na szczęście w “Mechanice zdrowych pleców” profesor McGill – jak sam pisze – prowadzi za rękę i daje dokładne instrukcje, by nawet laicy potrafili z nich korzystać.

 

O wciąż powielanych mitach, które powodują, że nadal bolą Cię plecy!

Mity na temat bólu potrafią trzymać się jak rzep włosów. Polegając na nich, nie widzimy prawdziwej przyczyny tego, dlaczego nasz kręgosłup nie funkcjonuje jak najnowsze Ferrari, a Fiat 126. To, że w nie wierzymy to również efekt usłyszanych w przeszłości słów i opinii, a także nasze własne wyobrażenie na temat bólu i tego, że jego pojawienie się oznacza dla nas pewien koniec. Oto lista kilku z mitów, które Stuart McGill bardzo trafnie obala:

  • “Ból znajduje się przede wszystkim w głowie”,
  • “Jeśli przewlekły ból pleców nie poprawi się po zastosowaniu porad fizjoterapeuty, została już tylko operacja”,
  • “Ból pleców jest dziedziczny”,
  • “Przepuklina dysku oznacza koniec kariery sportowej”
  • “Ból pleców jest powiązany ze spiętymi mięśniami kulszowo-goleniowymi”.

Dzięki książce zrozumiesz, dlaczego nie można traktować tych twierdzeń jako wyznacznik Twojego myślenia o bólu. “Mechanika zdrowych pleców” to bowiem nie tylko przejrzysta instrukcja, jak sobie z nim radzić, ale również pomoc w wypracowaniu świadomości na jego temat. Bo świadomość jest rolą nie tylko specjalistów, czyli lekarzy i fizjoterapeutów, ale również Ciebie.

 

Poznaj swój kręgosłup – przyjemna lekcja o anatomii i biomechanice pleców

Jeśli studiowałeś fizjoterapię lub inny zawód medyczny, znasz anatomię i biomechanikę pleców. Mimo wszystko dobrze jest, abyś odświeżył sobie tę wiedzę i poznał punkt widzenia autora. Jeśli nie jesteś zupełnie związany z medycyną – tym bardziej zajrzyj do rozdziału 2. Budowanie świadomości o swoim ciele rozpoczyna się od teorii, a tę – w przypadku kręgosłupa – naprawdę warto znać, zanim podejmiesz kolejne kroki ku życiu bez bólu.  

Stuart McGill przez 15 stron opowiada o strukturach kręgosłupa (dyskach, połączeniach stawów) i mięśniach oraz uatrakcyjnia to rysunkami. Następnie opowiada o obciążeniach nakładanych na kręgosłup, przytaczając przystępne sytuacje z dnia codziennego. Mówi również o tym, jak postawa ciała wpływa ból pleców i jak wykonywać codzienne czynności, by ich uniknąć. Czytając to, przekonasz się, że nie jest to książka naukowa dla fizjoterapeutów, z której nie zrozumiesz nic. Celem Stuarta McGilla jest właśnie to, abyś zrozumiał wszystko.

 

Metoda McGilla – sam znajdź przyczynę bólu i znajdź bezbolesne czynności

To nie tak, że mamy odgrywać rolę lekarza/fizjoterapeuty lub zastępować tych specjalistów. Są jednak metody, które samodzielnie pozwolą Ci znaleźć domniemaną przyczynę bólu, abyś mógł poznać swoje ciało i znaleźć sposób wykonywania danych czynności, który nie nasila bólu. Stuart McGill przygotował listę pytań, które pomogą Ci znaleźć przyczynę dolegliwości wraz z wyjaśnieniem i opisem klinicznym. To tylko niektóre z nich:

  • “Czy intensywność bólu ulega zmianie?”
  • “Co zwiększa twój ból?”
  • “Kiedy obracasz się na bok na łóżku, trafiają ci się bolesne momenty?”

W rozdziale poświęconym metodzie McGilla zapoznasz się z testami prowokującymi i łagodzącymi ból. Co to oznacza? Wypróbujesz takie ustawienia ciała, które wyzwalają dolegliwości, ale również te, które je zmniejszają. Oprócz tego nauczysz się tego, jak poprawnie siedzieć, stać, robić przysiad, wstawać z krzesła czy podnosić ciężary.

 

Mechanika zdrowych pleców - książka

 

Ćwiczenia Wielkiej Trójki 

Ćwiczenia Wielkiej Trójki to aż tyle, co nadzienie cukierka. To program, który ma na celu doprowadzić Cię do budowy wytrzymałych, czyli zdrowych pleców. Przejście przez ten niego wymaga wyzwolenia osobowości typu C, a jej wyznacznikiem wg autora książki jest sumienność. Tak, bo aby osiągnąć cel, należy wykonywać ćwiczenia codziennie. Spokojnie – są to zaledwie trzy ćwiczenia w różnych modyfikacjach, a mianowicie:

  • spięcie brzucha,
  • mostek bokiem,
  • ćwiczenie w podporze na czworaka: ptak-pies.

Wraz z listą ćwiczeń otrzymujesz dokładny sposób ich wykonania wraz z rysunkami.

 

Co jeszcze znajdziesz w “Mechanice zdrowych pleców”?

Stuart McGill poruszył w książce kwestię sprawności bioder, których mobilność trzeba wziąć pod uwagę w zwalczaniu bólu pleców. Oprócz tego wyjaśnił korzystny wpływ spacerowania na kręgosłup, określając je jako “balsam na plecy od Matki Natury” i “lek na zdrowe plecy”. Przedstawił  spacerowanie jako prozaiczną, jednak wymagającą intensywnej pracy bocznych stron kręgosłupa czynność, która angażuje miednicę i wymaga aktywności stabilizujących ją mięśni.

W “Mechanice zdrowych pleców” znalazło się również miejsce na opisy przypadków pacjentów z bólem kręgosłupa – o różnym charakterze i przyczynie. Przeczytasz o Bradzie, który ma 55 lat, jest księgowym i za nic nie lubi ćwiczyć. Albo o Alishy, która w odróżnieniu od Brada jest zagorzałą osobą aktywną, jednak błędnie twierdzącą, że więcej treningu oznacza mniej bólu.

 

Podsumowanie książki o kręgosłupie

Choć świadomość na temat własnego ciała i zdrowia wzrasta, wciąż otaczamy się nieprawdziwymi informacjami na temat bólu i metod radzenia sobie z nim. Nieświadomie zaczynamy w nie wierzyć. A wierzymy, bo nie wiemy wystarczająco dużo. Stuart McGill przekonał się o tym już wcześniej, dlatego napisał tę książkę. 

Jestem pewna, że jeśli przed lekturą “Mechaniki zdrowych pleców” ból wiele Ci uniemożliwił, to po jej przeczytaniu wreszcie zaczniesz cieszyć się z wykonywania nawet najprostszych rzeczy już bez niego. 

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

“Obudźcie tygrysa”, czyli o leczeniu traumy

“Obudźcie tygrysa”, czyli o leczeniu traumy

Recenzja książki ,,Ciało konstrukcja doskonała”

Recenzja książki ,,Ciało konstrukcja doskonała”

Trzy książki o terapii czaszkowo-krzyżowej

Trzy książki o terapii czaszkowo-krzyżowej

Diagnoza różnicowa dla fizjoterapeutów – recenzja książki

Diagnoza różnicowa dla fizjoterapeutów – recenzja książki

Line Sport Tape - blog Acus Med

Tejpy na kolano okiem fizjoterapeuty


Dla pacjentówDla sportowcówKinesiology TapingNajczęstsze pytaniaPoradnikiZ praktyki gabinetu

W świecie zarówno sportu zawodowego, jak i amatorskiego, nietrudno spotkać sytuacje, w których kolano narażone jest na urazy, przeciążenia czy utratę stabilności. Mamy jednak na wyciągnięcie ręki szereg metod, doskonale odpowiadających na momenty słabości naszych stawów kolanowych. Jedną z nich jest kinesiotaping kolana – sposób może nie stary jak świat, ale który istnieje na rynku wiele lat i wciąż jest tak samo skuteczny. Co daje prawidłowa aplikacja plastrów do kinesiotapingu? Kiedy warto pomyśleć o naklejeniu tejpów na skórę? Zapraszamy do artykułu!

 

 

Taping kolana – w jakich sytuacjach może być potrzebny?

Mnogość struktur budujących staw kolanowy, a co za tym idzie – jego złożona budowa sprawiają, że ryzyko urazów w tym rejonie jest dość wysokie. Doświadczenie pokazuje, że mimo odpowiedniego przygotowania do treningu, niektórym sytuacjom nie możemy zapobiec. Nagłe, niekontrolowane ruchy w stawie kolanowym prowadzą do skręceń czy zwichnięć, z którymi stykają się siatkarze czy piłkarze. Wówczas jedną z metod terapeutycznych jest kinesiotaping, który może sprawdzić się również w sytuacjach takich jak: 

  • przyparcie boczne rzepki,
  • kolano skoczka i kolano biegacza,
  • uszkodzenie lub całkowite zerwanie ACL,
  • profilaktyka urazów (tutaj często stosuje się taping sztywny),
  • wzmożone napięcie mięśniowe lub osłabienie mięśni,
  • obrzęk,
  • chondromalacja rzepki,
  • ograniczona ruchomość stawu kolanowego.

 

Co daje taping kolana?

W zależności od rodzaju problemu oraz sposobu aplikacji, terapia z użyciem plastrów do kinesiotapingu wykazuje wszechstronne działanie. Przyklejanie ich w kierunku od przyczepu początkowego do przyczepu końcowego zmniejsza napięcie mięśniowe, a odwrotna aplikacja – zwiększa je. Zarówno zbyt niski, jak i zbyt wysoki tonus prowadzi do nierównowagi mięśniowej, a staw kolanowy nie może wtedy wydajnie i prawidłowo funkcjonować.

Skręceniom i zwichnięciom towarzyszy z kolei obrzęk. Wówczas tejpy aplikowane w formie wachlarza odprowadzają nadmiar limfy w kierunku węzłów chłonnych. Oprócz tego mogą wpływać na poprawę ruchomości stawu. W jaki sposób? Wspomagają ruch dzięki rozkładaniu obciążeń na sąsiadujące struktury, a nie wyłącznie na staw kolanowy. Pozostałe efekty tapingu kolana to:

  • zapobieganie wystąpieniu niekontrolowanych ruchów (działanie przeciwurazowe), do pewnego stopnia ograniczając funkcjonowanie stawu,
  • zmniejszanie napięć, dzięki uniesieniu skóry i powięzi, a tym samym wzmożeniu przepływu krwi, 
  • korekcja ustawienia kolana, np. w wadach postawy (dokładniej mówiąc: pobudzenie tkanek do ukierunkowania się we właściwą stronę). 

 

Metoda kinesiotapingu Gold Tape

 

Taśmy do tapingu na kolano – kiedy nie aplikować?

O wszechstronnym zastosowaniu tapingu da się rozprawiać godzinami. Nie oznacza to jednak, że tejpować można zawsze. Dość oczywistymi, ale wartymi wspomnienia czynnikami dyskwalifikującymi do naklejania taśm na kolano są otwarte rany. Od aplikacji warto wzbronić się również w przypadku mocniejszych otarć czy zadrapań, aby mogły się zagoić. Oprócz tego przeciwwskazaniem do tapingu kolana są czynne stany zapalne, reakcje alergiczne i infekcje skóry.

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Bańki chińskie – jaką moc kryją?

Bańki chińskie – jaką moc kryją?

Ostroga piętowa – jak sobie pomóc?

Ostroga piętowa – jak sobie pomóc?

Ćwiczenia na wdowi garb, które możesz wykonać w domu

Ćwiczenia na wdowi garb, które możesz wykonać w domu

Zestaw do ćwiczeń w domu – TOP 5 produktów na skuteczny trening

Zestaw do ćwiczeń w domu – TOP 5 produktów na skuteczny trening

Książki dla fizjoterapeutów

3 książki, które powinien mieć każdy student fizjoterapii


Dla fizjoterapeutówNajczęstsze pytaniaPoradnikiZ praktyki gabinetu

O tych książkach być może nie usłyszysz na studiach. Zwykle są inne, które widnieją jako wymagane w wykazie akademickim. Uwierz, że nie trzeba, a nawet nie warto zamykać się w jednym schemacie książkowym. Odkrywanie fizjoterapeutycznego świata powinno odbywać się na wielu, wielu poziomach! Dlatego za chwilę przeczytasz o 3 różnych książkach dla fizjoterapeutów i nie tylko, które przydadzą Ci się już teraz, na etapie edukacji. Dwie z nich otworzą Ci furtkę do globalnego spojrzenia na ciało ludzkie. Trzecia przygotuje na spotkanie z pacjentem – niezależnie od tego, czy będzie miało ono miejsce na praktykach czy już w pracy zawodowej. Wszystkie mieć warto, ale to Ty zdecydujesz, czy tak będzie.

 

1.Powięź bez tajemnic

Ta pozycja może wywrócić do góry nogami patrzenie na ludzkie ciało. A jeśli nie wywrócić, to chociaż nauczyć patrzeć na nie zupełnie inaczej – niż wyłącznie jako na twór składający się z wody, mięśni i kości. Dzięki niej poznasz powięź – strukturę, która łącząc poszczególne struktury ciała, sprawia, że jest ono jednością. Z tym wiąże się kluczowa informacja – jedno wpływa na drugie, a dysfunkcja w danym miejscu może generować inną w zupełnie odmiennej strukturze. W pracy fizjoterapeuty to istotne, by znać to założenie i umieć to wykorzystać w diagnostyce.

 

2. Anatomia funkcjonalna dla fizjoterapeutów

,,Anatomia funkcjonalna dla fizjoterapeutów” autorstwa Jutta Hochschilda to fantastyczne połączenie anatomii, anatomii palpacyjnej i fizjologii ruchu człowieka. Poznasz dokładną anatomię struktur kostnych, miękkich, a także nerwów i naczyń od głowy do stóp. Grafiki i opisy dokładnie pokażą Ci, jak je znaleźć i wyczuć. W książce znajdziesz oprócz tego:

  • funkcje wszystkich struktur i rolę, jaką odgrywają w organizmie i ciele człowieka,
  • najczęstsze patologie i wskazówki praktyczne, jak sobie z nimi radzić,
  • opis ruchów, które zachodzą np. w odcinku lędźwiowym kręgosłupa wraz z uwzględnieniem między jakimi kręgami jest najmniejsza lub największa,
  • rentgenogramy z opisem,
  • zagadnienia biomechaniczne, czyli jak są przenoszone obciążenia i jak zmienia się nacisk ciała np. podczas stania na jednej nodze.

Na pewnym etapie, książka ta może zastąpić Ci podręcznik do anatomii strukturalnej, anatomii palpacyjnej i anatomii fizjologii ruchu. Sięgnij po nią od około 3. roku studiów.

 

Top 3 książki dla fizjoterapeutów - blog

 

3. Badanie kliniczne w fizjoterapii

Przez cały okres 5 lat studiów, będziesz spotykał się z wieloma pacjentami. Najczęściej na praktykach, którymi będzie wypełniony znaczny czas edukacji. Jeśli podejmiesz pracę – tam również przydadzą Ci się informacje z książki ,,Badanie kliniczne w fizjoterapii”. To pozycja, którą zawsze warto mieć przy sobie. Jest w niej wszystko to, co musisz zrobić, gdy pierwszy i kolejny raz jesteś z pacjentem. Wszystko, czyli każdy etap badania, wnioskowania i stawiania diagnozy. Wiele z podanych w niej informacji możesz wykorzystać wybiórczo w zależności od pacjenta czy też sytuacji. Znajdziesz tam:

  • o co pytać w wywiadzie,
  • jak zaplanować badanie funkcjonalne,
  • metodykę badania stawów, mięśni, nerwów,
  • kompleksowe badanie postawy ciała,
  • rozdział poświęcony bólowi (klasyfikacje, jak określić ból pacjenta, pomiar bólu i wiele innych),
  • czerwone i żółte flagi,
  • diagnostyką wydolności sercowo-krążeniowej i oddechowej pacjenta (schemat badania, badanie funkcji serca).

W tę pozycję możesz zaopatrzyć się już na 1. roku studiów, abyś od początku zapoznawał się z metodyką badania klinicznego!

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Taśmy anatomiczne, czyli inny sposób patrzenia na ciało w ruchu

Taśmy anatomiczne, czyli inny sposób patrzenia na ciało w ruchu

Niesteroidowe leki przeciwzapalne i ich interakcje z żywnością

Niesteroidowe leki przeciwzapalne i ich interakcje z żywnością

Czym jest tężyczka i jak z nią walczyć?

Czym jest tężyczka i jak z nią walczyć?

Drenaż limfatyczny – jakie efekty daje i dla kogo jest wskazany?

Drenaż limfatyczny – jakie efekty daje i dla kogo jest wskazany?

wegański olejek do masażu VCee 500 ml - masaż relaksujacy

Poznaj wegański olejek do masażu VCee! Recenzja naturalnego produktu dla masażystów i fizjoterapeutów


Dla fizjoterapeutówWyposażenie gabinetuZ praktyki gabinetu

Doskonale pamiętam siebie jako wspinającą się na krzesło małą dziewczynkę, która brała najzwyklejszy krem nawilżający z półki mamy. Masowałam jej dłonie, twarz, a często nawet i plecy. Przynajmniej tak tę czynność wtedy nazywałam. Doczekałam czasów, w których jestem fizjoterapeutką, mam już swoją półkę, a na niej produkty do masowania z prawdziwego zdarzenia. Od wielu miesięcy stosuję wegański Olejek VCee i choć w przeszłości testowałam różne olejki, temu pozostałam wierna przez naprawdę długi czas. Dlaczego mnie urzekł? Zapraszam do recenzji!


Wegański olejek do masażu VCee – wydajność na 3 sposoby

Jako fizjoterapeuta lub masażysta możesz kierować się różnymi kryteriami w wyborze olejku do masażu. Prawdopodobnie zwracasz uwagę na zapach, konsystencję produktu, a nawet na opakowanie. Dzięki temu, że przez kilka miesięcy używałam wyłącznie olejku VCee, mogę powiedzieć o nim trochę więcej niż to, że pięknie pachnie i jest wydajny. Mogę przede wszystkim to czymś poprzeć.

 


Co kryje się za wydajnością?

  • Duża pojemność. Olejek do masażu VCee możesz mieć w kilku różnych pojemnościach i uważaj – w tym dwie są pokaźne. Co myślisz, gdy słyszysz 500 ml i 1000 ml? Pół litra i litr?
    Sporo, prawda? Olejek jest dostępny również w wersji 5 L!
  • Długi termin ważności. Produkt jest ważny aż przez półtora roku, a zważywszy na to, że znajdują się w nim głównie składniki naturalne – to naprawdę długo.
  • Brak konieczności dokładania produktu co chwilę na skórę podczas masażu. Niejednokrotnie zdarzało mi się, że olejki do masażu bardzo szybko się wchłaniały. To generowało kolejne wciśnięcia pompki, a produkt kończył się szybciej niż zaczynał. Olejek VCee również się wchłania, ponieważ zawiera wiele składników pielęgnujących, które aż szkoda, by nie wnikały przez skórę! Podczas masażu odpowiednia ilość wystarcza jednak na wiele ruchów i długi czas masowania.

Wybierz spośród wielu zapachów!

Naturalny olejek do masażu marki VCee występuje w wieeelu zapachach:

  • róża i lawenda
  • borówka i brzoskwinia
  • oleje: macadamia i jojoba
  • zielona herbata i mięta
  • olejki: ze słodkich migdałów, sezamu i olejek arganowy
  • chilli, cynamon i imbir i wiele innych!

różne zapachy olejków do masażu vcee

Skład zapachowy nie jest niczym przypadkowym, a każdy olejek możesz wykorzystać do innych celów w swoim gabinecie. Wariant z chilli, cynamonem i imbirem pobudza krążenie i doskonale sprawdzi się w masażu antycellulitowym i ujędrniającym np. przy użyciu bańki chińskiej. A co z borówką i brzoskwinią? Wykorzystaj je do masażu relaksacyjnego. Piękny, orzeźwiający zapach owoców ukoi nerwy Twojego pacjenta, a dzięki dodatkowi witamin A i E nawilży i wygładzi jego skórę.


O konsystencji słów kilka

Bierzesz do ręki buteleczkę z olejkiem, naciskasz pompkę, rozprowadzasz na skórze i… możesz się z nim polubić lub nie. W przeszłości używałam wielu olejków do masażu, które miały ,,szorstki” filtr, a w praktyce zachowywały się dość topornie. Konsystencja olejku VCee wcale nie przypomina poprzedników. Olejek zachowuje swoje oleiste właściwości, jednak jest lekki. Aksamitnie rozprowadza się po skórze, a wykonywanie na nim masażu staje się naprawdę komfortowe.


Podsumowanie

Przyznasz, że kupno olejku do masażu, którego wcześniej nie miałeś w ręce, przypomina branie kota w worku. I całkowicie się z Tobą zgadzam! Gdy sama po raz pierwszy decydowałam się na swój pierwszy od marki VCee nie miałam kompletnie pojęcia jak może pachnieć olej macadamia wymieszany z olejkiem jojoba. I czy w ogóle będzie ładnie pachniał. Uwierz mi jednak, że to były jedne z lepszych zakupów w ciemno.

W przypadku marki VCee nie można raczej mówić o nietrafionej kompozycji zapachowej. Zapachy są wyraziste, ale nie uciążliwe. Nawet jeśli któryś nie przypadnie Ci do gustu w 100%, masz do wyboru jeszcze 5 innych. No i ta wydajność – doskonale wiesz, jak przy codziennej pracy w gabinecie dużo produktów szybko się kończy. Tutaj sobie używasz, używasz i… używasz.

 

Wegańskie olejki do masażu Vcee

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Zafascynowani osteopatią, odc. 15 – Zachariasz Pryga

Zafascynowani osteopatią, odc. 15 – Zachariasz Pryga

Nerw błędny – co o nim wiemy?

Nerw błędny – co o nim wiemy?

Maderoterapia – narzędzia do masażu antycellulitowego

Maderoterapia – narzędzia do masażu antycellulitowego

Zespół ciasnoty podbarkowej – jeden z najczęstszych powodów bólu ramienia

Zespół ciasnoty podbarkowej – jeden z najczęstszych powodów bólu ramienia

ból odcinka lędźwiowego - ćwiczenia

Ból w odcinku lędźwiowym? Sprawdź 7 prostych i bezpiecznych ćwiczeń, które przyniosą Ci ulgę!


Dla pacjentówNajczęstsze pytaniaPoradnikiZ praktyki gabinetu

Przyznaj, że odcinek lędźwiowy kręgosłupa to dość kapryśne miejsce naszego ciała. Wystarczy, że źle podnosisz ciężkie przedmioty, nieprawidłowo siedzisz czy za długo stoisz, a on już boli! Zamiast potępiać, warto go jednak zrozumieć. Ze względu na budowę i umiejscowienie kręgów lędźwiowych, ma prawo tak często dawać nam sygnały ostrzegawcze. A te bywają dokuczliwe i mogą długo się utrzymywać. Dziś dowiesz się, które ćwiczenia dadzą ulgę Twojej “lędźwiówce”. Najpierw przeczytaj, a później łap produkty!

 

 

Dlaczego odcinek lędźwiowy kręgosłupa można tak łatwo przeciążyć?

Codzienność i różne przypadki pacjentów w gabinecie pokazują, że wcale nie trzeba borykać się z problemami dyskopatycznymi czy neurologicznymi, aby czuć nieprzyjemny ból w dolnych partiach kręgosłupa. Najczęściej towarzyszą nam względnie niegroźne przeciążenia. Względnie, ponieważ w przyszłości mogą prowadzić m.in. do dehydratacji krążków międzykręgowych, dyskopatii czy ucisku na korzenie nerwowe. Niezależnie jednak od stadium zaawansowania, ból na poziomie L1-L5 zawsze powinien uruchamiać w głowie komunikat: “Halo, chyba czas zadbać o mój kręgosłup!”. Dlaczego więc tak łatwo można przeciążyć odcinek lędźwiowy?

Kręgi lędźwiowe to masywne struktury kostne, które znajdują się prawie na mecie naszego kręgosłupa. Mają zatem nie lada wyzwanie, a mianowicie utrzymują ciężar pozostałej (i naprawdę sporej) części kręgosłupa, a także wszystkich innych struktur, które znajdują się powyżej nich.

Oczywiście, można również wspomnieć o dysbalansie mięśniowym, czyli nierównowadze mięśniowej, prowadzącej do kompensacji w odcinku lędźwiowym. To oznacza, że jeśli jakieś mięśnie są osłabione (w tym wypadku zwykle mięśnie brzucha), to dolna część kręgosłupa przejmuje na siebie więcej obowiązków.

 

Ćwiczenia z matą do ćwiczeń Line Sport - blog

 

7 ćwiczeń odciążających dolne partie kręgosłupa

  1. Połóż się na plecach, ręce ułóż wzdłuż ciała. Zegnij kolana. Jeśli masz piłkę do ćwiczeń, umieść na niej podudzia. Jeśli nie, postaw stopy równolegle na macie. Powoli przenieś oba kolana na jedną stronę i wytrzymaj w tej pozycji 3 sekundy. Następnie wróć do pozycji wyjściowej i powtórz ruch na drugą stronę.
  2. Pozostań w pozycji z poprzedniego ćwiczenia. Zegnij jedno kolano, a stopę przeciwnej nogi połóż tuż nad nim tak, aby staw kolanowy był odchylony do boku. W tym ustawieniu powoli przyciągnij obydwie nogi do brzucha. Pamiętaj o tym, aby odcinek lędźwiowy przylegał do maty do ćwiczeń.
  3. W pozycji leżenia na plecach, podudzia ponownie umieść na piłce. Przyciągaj powoli kolana do brzucha w 2 modyfikacjach na zmianę: raz kolana są ustawione równolegle do siebie, a później podczas przyciągania rozchodzą się na boki.
  4. Połóż się na plecach, ręce odwiedź do 90 stopni. Zegnij kolana i przenieś je na prawą stroną. Głowę odwróć w przeciwną. Utrzymaj tę pozycję przez 6-7 sekund i powtórz ruch na lewą stronę.
  5. Przejdź do podporu przodem. Pamiętaj o tym, aby nie zadzierać głowy do góry ani nie opuszczać jej – powinna być przedłużeniem kręgosłupa. Wykonuj powolne i dokładne krążenia miednicą.
  6. W podporze przodem wykonaj ,,spacerek” rękami do prawej strony – tak, aby doprowadzić do zgięcia bocznego kręgosłupa. To samo ćwiczenie zrób na drugą stronę.
  7. Stań na macie. Powoli wykonaj skłon do przodu. Rozpocznij od pochylenia głowy, następnie zaokrąglij barki, odcinek piersiowy, a na końcu lędźwiowy. Wracając, zacznij od uniesienia końcowych odcinków.

 

Mata do akupresury Akumata - masaż na plecy - blog Acus Med

 

Co będzie Ci potrzebne do ćwiczeń odcinka lędźwiowego?

Nasz kręgosłup potrzebuje odpowiedniego podłoża do ćwiczeń, szczególnie wykonywanych w pozycji leżącej. Odpowiedniego, czyli nie tak miękkiego jak kanapa, która łatwo się zapada, ani tak sztywnego jak podłoga. Nawet jeśli wykonujesz ćwiczenia stojąc, ważne jest to, aby się nie ślizgać. Wybierz zatem solidną matę do ćwiczeń, która wyróżnia się bardzo wysoką przyczepnością do podłogi, a przy tym zapewni Ci wygodę i bezpieczeństwo podczas aktywności! Warto sprawdzić w tym miejscu markę Line Sport, w ofercie której znaleźć można różnego rodzaju akcesoria do ćwiczeń czy przyrządy do masażu. W ćwiczeniach na odcinek lędźwiowy przyda Ci się również piłka do ćwiczeń, która stwarza doskonałe warunki odciążające! W celu regeneracji i odprężenia, warto kłaść się na macie do akupresury!

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Obuwie trekkingowe na wiosnę? Oto sprawdzone modele

Obuwie trekkingowe na wiosnę? Oto sprawdzone modele

Jak sprawić, aby mięsień prosty brzucha nie był rozstępem?

Jak sprawić, aby mięsień prosty brzucha nie był rozstępem?

Dyskopatia i jej profilaktyka w świetle najnowszych badań

Dyskopatia i jej profilaktyka w świetle najnowszych badań

Termofor – co to jest i do czego służy?

Termofor – co to jest i do czego służy?

Dynamiczne plastrowanie Gold Tape - recenzja książki

Recenzja książki ,,Dynamiczne plastrowanie – podręcznik Kinesiology Taping”


Dla fizjoterapeutówDla pacjentówKinesiology TapingRecenzje książekZ praktyki gabinetu

Kinesiotaping zalewa nas dziś swoją obecnością w różnych formach przekazu. Mamy kursy, internetowe filmy, artykuły i książki. Naprawdę dobre książki, które niektórym zastępują wszystkie inne źródła wiedzy. Poniżej poświęcimy całą swoją uwagę jednej z nich. Zbigniew Śliwiński i Marcin Krajczy razem ze współpracownikami redakcyjnymi stworzyli – jakby mogło się wydawać, naprawdę dobrą pozycję o kinesiotapingu. Czy rzeczywiście warto ją mieć, skoro w przestrzeni internetowej nie brakuje materiałów na temat aplikacji plastrów kinezjologicznych?

Zbigniew Śliwiński, Marcin Krajczy, Jan Szczegielniak i Tomasz Senderek – autorski kunszt fizjoterapii

Czy warto poznać autora/autorów książek? Z pełnym przekonaniem myślę, że tak. Świadome czytanie to nie tylko dokładne czytanie tekstu. To również wiedza o tym, kim byli lub są autorzy, co osiągnęli i jaki związek mogą mieć z tematyką książki. Osobiście polecam Ci tę praktykę. Ewidentnie coś zmienia się w atmosferze czytania, gdy możemy wypowiedzieć się choć w kilku słowach na temat autora, zamiast kojarzyć pozycję wyłącznie z jej okładki.

“Dynamiczne plastrowanie” napisała autorska śmietanka w postaci Zbigniewa Śliwińskiego i Marcina Krajczego, przy współpracy redakcyjnej Jana Szczegielniaka i Tomasza Senderka. O każdym z panów można by pisać elaboraty, ale dziś Ci tego oszczędzę. Nie mogę jednak choć krótko o nich nie wspomnieć!

  • Zbigniew Śliwiński – prof. nadzw. dr hab. n.med., konsultant krajowy w dziedzinie fizjoterapii, redaktor naczelny czasopisma ,,Fizjoterapia Polska”, specjalista z zakresu rehabilitacji ruchowej K-Active Association Europe Kinesology Taping Senior Instructor i jeden z pierwszych instruktorów kinesiotapingu;
  • Marcin Krajczy – magister rehabilitacji ruchowej, autor jednej z pierwszych publikacji naukowych na temat plastrowania kinezjologicznego, fizjoterapeuta kliniczny;
  • Jan Szczegielniak – specjalista fizjoterapii i rehabilitacji ruchowej, członek Krajowej Rady Fizjoterapeutów, autor i opiekun wielu opracowań naukowych na temat plastrowania w fizjoterapii, konsultant krajowy w dziedzinie fizjoterapii;
  • Tomasz Senderek – specjalista fizjoterapii, Międzynarodowy K-Active Senior Instruktor. 

 

Ponad 300 stron, podręczny wymiar i cała niezbędna wiedza na temat kinesiotapingu!

Pod względem merytoryki i wiedzy – w “Dynamicznym plastrowaniu” każda strona została doszczętnie wykorzystana. Zawsze, gdy po nią sięgam, wiem, że znajdę odpowiedź na pytania, które szukam. I niezależnie od tego, czy chcę przypomnieć sobie podstawy, czy potrzebuję znaleźć aplikację we względnie rzadziej występujących schorzeniach, takich jak rozmiękanie chrząstki rzepki. Książka została podzielona na 3 części – dwie pierwsze to niezbędna wiedza teoretyczna, w której znajdziesz m.in.:

  • budowę i rolę skóry,
  • anatomię, fizjologię i patofizjologię układu limfatycznego,
  • historię kinesiotapingu,
  • informacje nt. aktywacji endogennego systemu analgetycznego, komórek Merkla,
  • opis technik dynamicznego plastrowania,
  • wskazania i przeciwwskazania do kinesiotapingu.

Trzecia część jest tą praktyczną, w której dowiesz się, jak naklejać plastry do kinesiotapingu.

 

Dynamiczne plastrowanie - kup teraz w Acus Med

 

Metody aplikacji plastrów kinezjologicznych w ponad 70 schorzeniach!

O ile sama technika plastrowania jest podstawą wiedzy na temat kinesiotapingu, to umiejętność aplikacji plastrów do kinesiotapingu w konkretnych przypadkach – stanowi solidne nadzienie i wisienkę na torcie jednocześnie! Na przeszło 120 stronach książki spotkasz się z teorią, by później doświadczyć solidnej dawki praktycznych informacji. Znajdziesz metody aplikacji w ponad 70 schorzeniach takich jak:

  • zespół de Quervain’a,
  • gęsia stopka,
  • neuralgia nerwu międzyżebrowego,
  • niestabilność barku,
  • dyskopatia szyjna,
  • zaburzenia ślizgu rzepki.

Na tym można byłoby skończyć, ale powinieneś wiedzieć, że przy każdym rozdziale poświęconym metodzie aplikacji, znajdziesz również wyjaśnienie danego schorzenia. Uważam to za niezbędnik – nawet jeśli wiesz, z czym się ono wiąże. Zawsze warto to sobie przypomnieć, a jeśli jesteś początkującym fizjoterapeutą – po prostu się dowiedzieć. Autorzy zadbali o to, abyś już na wstępie wiedział, z jaką metodą aplikacji będziesz pracował przy opisywanym schorzeniu. Wzbogacili to o wyraźne i kolorowe zdjęcia, przedstawiające poszczególne etapy aplikacji plastrów kinezjologicznych wraz z opisem metodyki. Myślę, że nie będziesz miał wątpliwości, jak przykleić taśmę do kinesiotapingu. A nawet jeśli – połącz wiedzę z książki z filmami znalezionymi w Internecie.

 

Podsumowanie książki dla fizjoterapeutów 

Spośród kilku książek dla fizjoterapeutów – o kinesiotapingu, “Dynamiczne plastrowanie” jest tą, na którą warto pochylić się nieco bardziej. Fakt, że została napisana przez czwórkę doświadczonych i mających na swoim koncie olbrzymie doświadczenie kinezjologiczne i fizjoterapeutyczne autorów, został potwierdzony merytoryką treści. Mówiąc o merytoryce, mam z kolei na uwadze wszystkie możliwe informacje, które trzeba wiedzieć, by praktykować kinesiotaping.

Budowa skóry, fizjologia układu limfatycznego, teoretyka kinesiotapingu od każdej strony, aż wreszcie – kilkadziesiąt aplikacji z opisem i grafiką w najróżniejszych schorzeniach – to dowód na to, że dla tej pozycji warto wygospodarować specjalne miejsce na półce. I na koniec – warto do niej regularnie wracać. Wystarczy znaleźć w niej postawioną pacjentowi diagnozę, a później wziąć do ręki tape’y i…działać. Ze swobodą, pewnością i kompletną wiedzą!

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

Techniki Jonesa – bezbolesna alternatywa dla terapii punktów spustowych

Techniki Jonesa – bezbolesna alternatywa dla terapii punktów spustowych

Zapalenie rozcięgna podeszwowego – przyczyny

Zapalenie rozcięgna podeszwowego – przyczyny

Terapia Bowena i propriocepcja

Terapia Bowena i propriocepcja

3 książki, które powinien mieć każdy student fizjoterapii

3 książki, które powinien mieć każdy student fizjoterapii

Test Lasegue'a a rwa kulszowa

Rwa kulszowa – jak leczyć? Poznaj sposoby!


Dla pacjentówNajczęstsze pytaniaPoradnikiZ praktyki gabinetu

Każdy, kto choć raz w życiu doświadczył rwy kulszowej, może powiedzieć na jej temat wiele. I to wcale nie będzie piękna opowieść. Przeszywający ból od odcinka lędźwiowego wzdłuż nogi – to nierzadko istny koniec świata. Na domiar złego wykonywanie najprostszych czynności, takich jak wstanie z łóżka – staje się nie lada wyzwaniem. Wiemy, z czym się mierzysz, dlatego w dzisiejszym artykule poznasz pozycje ułożeniowe, ćwiczenia i inne sposoby, które łagodzą dolegliwości rwy kulszowej.

Masaż i terapia manualna – jaki jest ich cel w leczeniu dolegliwości rwy kulszowej? Poznaj metody terapii 

Choć bezpośrednio masaż działa przede wszystkim na poziomie powięziowo-mięśniowym, to rozluźnienie tych struktur może mieć duży wpływ na dolegliwości w przypadku rwy kulszowej. Obecność punktów spustowych w odcinku lędźwiowym i/lub pośladkach, a także ograniczona ruchomość powięzi mogą potęgować ogólną bolesność. Wyeliminowanie dodatkowych problemów z pewnością ,,ujarzmi” dolegliwości rwy kulszowej. Masaż wycisza również układ nerwowy, który w przypadku opisywanego schorzenia jest silnie pobudzony. Pamiętajmy, że zabieg ten można wykonywać wyłącznie w przewlekłym stadium rwy kulszowej po wyeliminowaniu ognisk zapalnych.

Inne metody terapii manualnej opierają się na:

  • technikach mobilizacji odcinka lędźwiowego i miednicy,
  • terapii narzędziowej IASTM,
  • rozluźnianiu mięśniowo-powięziowym pośladka i mięśni z grupy kulszowo-goleniowej.

 

Pozycje odciążające w rwie kulszowej

Pozycje odciążające w rwie kulszowej to takie ułożenia ciała, które odciążają odcinek lędźwiowy i zmniejszają ucisk na nerw kulszowy. Mogą pomóc Ci przespać noc lub czerpać przyjemność z popołudniowego odpoczynku bez bólu. Wdrażaj je jak najczęściej, a najlepiej zawsze podczas snu i drzemki. Oto kilka z nich:

  1. Połóż się na podłodze, a podudzia połóż na krześle stojącym przed Tobą. Nic więcej nie rób. Spędź w tej pozycji 5/10/15 minut. Zamiast krzesła możesz wykorzystać piłkę do ćwiczeń. 
  2. Zawsze, gdy leżysz na kanapie lub na łóżku na plecach, pod kolana podłóż zwinięty ręcznik, poduszkę lub wałek do rehabilitacji (jeśli taki posiadasz).

 

Jaki wałek do rehabilitacji - blog

 

3. Lubisz odpoczywać na boku? Lekko ugnij kolana, a pomiędzy stawy kolanowe włóż ręcznik lub poduszkę.

4. Podczas odpoczynku na brzuchu, połóż ręcznik lub kształtkę rehabilitacyjną pod kostki. 

 

Półwałek pod kostki - zastosowanie - rwa kulszowa - blog

 

W przypadku dwóch pierwszych pozycji, możesz podłożyć pod plecy matę do akupresury.

 

Ćwiczenia na rwę kulszową, które możesz wykonać w domu

Tuż obok pozycji ułożeniowych, istotną rolę w likwidacji dolegliwości rwy kulszowej, odgrywa trening ruchowy. Poniżej znajdziesz 4 przykładowe propozycje ćwiczeń, które możesz wykonać samodzielnie w domu:

  1. Połóż się na plecach na macie do ćwiczeń. Ugnij nogi w kolanach i umieść podudzia na piłce gimnastycznej. Jeśli jej nie masz, pozostaw stopy płasko na podłodze. W spokojnym tempie przenoś obydwa kolana raz na prawą i na lewą stronę.
  2. Pozostań w tej samej pozycji. Stopę strony bolesnej umieść na przeciwnym kolanie. Powoli unoś biodra, wytrzymując w górze ok. 2-3 sekundy.
  3. Przejdź do leżenia na brzuchu. Na zmianę przyciągaj lewą i prawą nogę do pośladka przez 30 sekund.
  4. Połóż się na plecach. Przyciągaj na zmianę prawe i lewe kolano do brzucha. Drugą nogę zegnij w kolanie lub połóż prostą na wałku, zwiniętym ręczniku lub poduszce.

 

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Podobne artykuły

30 pomysłów na prezent dla fizjoterapeuty na Święta

30 pomysłów na prezent dla fizjoterapeuty na Święta

Roller do masażu – jak używać?

Roller do masażu – jak używać?

Czy warto ćwiczyć propriocepcje?

Czy warto ćwiczyć propriocepcje?

Co daje nawilżacz powietrza i jaki wybrać?

Co daje nawilżacz powietrza i jaki wybrać?