Andrzej Skowron fizjoterapeuta z podkarpacia

Zafascynowani fizjoterapią, odc. 21 – Andrzej Skowron

5

4907

Hej! Przedstaw nam się 🙂 Jak się nazywasz i czym się zajmujesz?

Witam. Nazywam się Andrzej Skowron, jestem fizjoterapeutą, na co dzień zajmuję się problemami układu ruchu pacjentów i współtworzę Poradnię Rehabilitacyjną w Kolbuszowej.

 

Fizjoterapia – skąd pomysł na taką profesję?

To bardzo przyjemna dla mnie historia. Gdy chodziłem do gimnazjum, bardzo mocno interesowałem się historią oraz literaturą i pod tym kątem myślałem o swojej przyszłości. Jednakże równolegle do wymienionych zainteresowań rozwijała się moja miłość do sportu. Gdy przyszedł czas wyboru szkoły średniej, zdecydowałem się ostatecznie na liceum sportowe o profilu piłkarskim. Chciałem oczywiście zostać profesjonalnym piłkarzem, jednak byłem świadomy, że trzeba mieć plan „B” gdyby jakimś cudem nie udało się w zawodowym sporcie. Pomyślałem zatem o jakiejś profesji związanej ze sportem. Pierwsza myśl to bycie trenerem, jednak dużo bardziej atrakcyjna wydawała mi się opcja zostania fizjoterapeutą pracującym w klubie sportowym. Także już od początku liceum dojrzewała we mnie chęć zostania fizjoterapeutą. Okazało się to doskonałym wyborem 🙂

 

Pracując w gabinecie na pewno spotykasz wiele osób. Powiedz nam, w jakim wieku są najczęściej Twoi pacjenci?

Przekrój moich pacjentów jest bardzo szeroki – od nastolatków do osób w podeszłym wieku. Jednakże moi pacjenci oscylują bardzo często między 40, a 60 rokiem życia.

 

Z jakimi problemami/urazami najczęściej przychodzą? W jaki sposób możemy im zapobiec?

Pacjenci przychodzą z najprzeróżniejszymi problemami. Gdyby się zastanowić to naprawdę wiele rzeczy może nas boleć i stwarzać problemy. Myślę, że nie będę oryginalny i najczęściej pacjenci zgłaszają się z bólem kręgosłupa w odcinku lędźwiowo-krzyżowym. Jednakże przyczyny tych dolegliwości są już bardzo różne. Jak temu przeciwdziałać? To bardzo szerokie i inspirujące zagadnienie 🙂 Gdybym miał to streścić w jednym zdaniu powiedziałbym: „Należy szanować i dawać pokarm swojemu ciału, umysłowi i duszy”. Co przez to rozumiem? Często powtarzam pacjentom, że cały świat kocha równowagę i warto to przełożyć na swoje życie. Aktywność fizyczna o rozsądnej intensywności, zbilansowana dieta bogata w mikro i makroelementy, odpowiednia ilość snu, a co w moim mniemaniu najważniejsze, wykreowanie sobie życia w taki sposób, aby być szczęśliwym człowiekiem sprawi, że będziemy żyć długo i zdrowo.

 

Z jakim największym wyzwaniem spotkałeś się w swojej pracy?

Nie podam tu przykładu konkretnego pacjenta, a raczej pewną grupę pacjentów. Są to osoby, których dolegliwości nie są czysto fizycznymi problemami. Pewna część ludzi czuje się bardzo osamotniona ze swoimi zmartwieniami, są nieszczęśliwe. Taki pacjent, oprócz moich umiejętności manualnych, potrzebuje poczuć się potrzebny, bezpieczny i otoczony troską podczas terapii ze mną. Trzeba dać odczuć takiej osobie, że jej los nie jest mi obojętny, lecz wchodzę „w spółkę” z jej problemem. Nie chciałbym, żeby ktoś po przeczytaniu tego pomyślał, że bawię się w psychoterapeutę. Chcę jedynie, aby pacjent poczuł się „dobrze”. To zawsze duże wyzwanie i odpowiedzialność.

 

Czy jest coś, co najbardziej denerwuje Cię w Twojej pracy?

Jestem osobą, która bardzo rzadko się denerwuje, ale faktycznie pewne sytuacje przychodzą mi do głowy. Denerwuje mnie jak ktoś bardzo cierpi, chciałbym mu pomóc i wyczerpały mi się już wszystkie pomysły. Na szczęście rzadko dochodzi do takich sytuacji. Nie zostawiam pacjenta samego i przekazuję go do innego terapeuty. Troszkę denerwuje mnie też, jak pacjent nie przyjdzie na umówioną wizytę z uwagi na to, że ktoś kto naprawdę cierpi mógłby w tym czasie skorzystać z terapii. Jednak szybko mi to przechodzi, ponieważ są sytuacje losowe, których nie przewidzimy i to rozumiem.

 

Z jakich produktów najczęściej korzystasz w swoim gabinecie?

Nie wyobrażam sobie swojej pracy bez igieł do akupunktury. Korzystam oczywiście z igieł SOMA i zużywam ich mnóstwo, nigdy mnie nie zawiodły. Stały element mojej praktyki to wykorzystanie pinów oraz katów. Korzystam także często z wosków do masażu SONGBIRD i niekiedy zdarzy się, że nakleję komuś tejpa i najczęściej korzystam z marki RECO. Gdy potrzebuję większej mocy korzystam również z masażera Thera-Gun.

 

Czy fizjoterapia to praca tylko rękami? Czy używasz też jakichś urządzeń w codziennej pracy?

Wszystko zależy od preferencji i umiejętności terapeuty. Na pewno są osoby, których narzędziem pracy są tylko i wyłącznie ręce i osiągają świetne rezultaty. Jeśli chodzi o większe urządzenia to posiadamy w gabinecie aparat do badania USG, komorę hiperbaryczną, laser wysokoenergetyczny oraz stół trakcyjny, których bardzo chętnie używam, jeśli uznam, że pacjent z tego skorzysta.

 

Jakie książki najchętniej czytasz? Która ostatnio zapadła Ci w pamięci?

Uwielbiam książki oraz czasopisma i pochłaniam je w ogromnej ilości. Myślę, że moja biblioteka książek „branżowych” jest już dosyć bogata i jak mam jeszcze siłę myśleć po pracy to chętnie wracam do atlasu anatomicznego Prometeusz oraz Fizjologia – podejście zintegrowane. Gdy mam ochotę się zrelaksować, zabieram się za fantastykę i jestem wielkim fanem naszego pisarza Andrzeja Sapkowskiego i jego Wiedźmina – zawsze chętnie wracam do tej serii. Natomiast książki, które są obecnie najbliższe mojemu sercu i im poświęcam najwięcej czasu to pozycje, które nawiązują do szeroko pojętego rozwoju duchowego. Ostatnio zafascynowała mnie literatura kontrowersyjnego przewodnika duchowego Osho i jego książka „Miłość, wolność, samotność” najbardziej zapadła mi w pamięć.

 

Jakie szkolenia zrobiłeś i które polecasz najbardziej?

Ciężko jest polecić komuś konkretne szkolenie, ponieważ wartościowy kurs dla mnie może się okazać zupełnie nieprzydatny w praktyce dla innego terapeuty. Jest to bardzo indywidualna kwestia, natomiast mogę powiedzieć, które dla mnie okazały się najlepszym pomysłem. Uczestniczyłem w wielu szkoleniach oferowanych przez Fizjopassion oraz radoslawskladowski.pl i nigdy się nie zawiodłem, zawsze były bardzo merytoryczne i moja codzienna praktyka okazywała się po nich bogatsza. Muszę przyznać, że szkolenie Medycyny Manualnej wg Radosława Składowskiego przewraca terapeutyczny świat do góry nogami, oczywiście w pozytywnym sensie i to szkolenie najlepiej wspominam. W swoim rozwoju zawodowym nie mogę pominąć osoby Sławka Mokrzyckiego, od którego niesamowicie dużo się nauczyłem zaczynając pracę w Poradni Rehabilitacji.

 

A teraz może z innej strony… Co robisz w wolnym czasie?

Nie mam go zbyt wiele, dlatego jeśli się znajdzie staram się wykorzystać swój wolny czas w 100% aktywnie, bądź inspirująco wykorzystać. Mój codzienny plan dnia nie może się objeść bez medytacji.  Kocham sport i dużo trenuje m.in. piłkę nożną, bieganie, siłownię oraz wspinaczkę. Jak już wcześniej wspomniałem uwielbiam książki, więc to też zajmuje mi trochę czasu. Kocham również góry, więc jeśli zdarzy się wolny weekend, chętnie spędzam go z plecakiem na szlaku.

 

Zauważyliśmy, że dużo podróżujesz. Jaki jest Twój następny kierunek?

Myślę, że to duże nadużycie wcale nie uważam się za podróżnika. Z uwagi na moją miłość do gór, na pewno nie raz w tym roku odwiedzę moje ukochane Tatry, Bieszczady i Karkonosze. Dojrzewa we mnie plan zdobycia najwyższego szczytu gór Atlas w Maroku o nazwie „Jebel Toubkal” (4167 m n.p.m) i niewykluczone, że uda się to zrobić w lipcu. Koronnym planem podróżniczym w 2020 roku jest wylot do Peru we wrześniu. Trzymajcie kciuki, żeby się udało!!! 🙂

 

Dziękuję bardzo za możliwość udzielenia wywiadu. Pozdrawiam cały ACUS MED i wszystkich czytelników bloga!!!

Jak bardzo podobał Ci się ten wpis?

Kliknij na gwiazdkę aby ocenić

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 13

Brak głosów. Oceń jako pierwszy!

AcusMed Blog

To nasi specjaliści od wyboru odpowiednich produktów do rehabilitacji sportowej, akupunktury, kinesiotapingu i nie tylko. Rozwiewają wątpliwości oraz podsuwają cenne wskazówki i ciekawostki na temat fizjoterapii.

Wspomagaj się wiedzą innych, bądź na bieżąco!
Dołącz do Facebookowej grupy "Pogadajmy o fizjoterapii"


Jeden komentarz do “Zafascynowani fizjoterapią, odc. 21 – Andrzej Skowron”

  1. Tak jak kolega po fachu Andrzej korzystam z waszych igieł Soma i powiem szczerze, że spodziewałem się byle jakiego produktu, ale te igły są naprawdę dobre!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *